Czy butelka i smoczek wpływają na jakość wymowy dziecka?

Oczywiście, że tak!

Około 1 roku życia zanika odruch ssania, co oznacza, iż użycie smoczka jest już nieuzasadnione. Mimo to rodzice często stosują ów narzędzie jako ‘uspokajacz’. Długotrwałe używanie smoczka powoduje deformację wielu głosek, prawie zawsze prowadzi do seplenienia międzyzębowego, z powodu braku pionizacji języka. Kolejną niebagatelną konsekwencją są wady zgryzu, najczęściej w takim przypadku mamy do czynienia ze zgryzem otwartym.

Podobnie jest z ssaniem kciuka. Dzieci szybko przyzwyczajają się do tego, co dlań przyjemne, ssanie kciuka staje się bowiem odpowiedzią na silny odruch ssania. Pamiętajmy, iż ssanie kciuka również powoduje wady zgryzu, zniekształcenia podniebienia, a w konsekwencji nieprawidłową realizację głosek. Ponadto zachodzi także deformacja paznokcia lub całego palca.

Warto, drogi Rodzicu, zadbać o nawyki żywieniowe Twojego dziecka. W pędzie życia rodzice niejednokrotnie zapominają o tym, faszerując dziecko przetworzonymi produktami. Produkty te są często bardzo rozdrobnione, co dla samego dziecka jest niezwykle wygodne, natomiast niesie za sobą wiele negatywnych implikacji, tj.

  • brak pionizacji języka (pionizacja pojawia się około 6 miesiąca, co oznacza, iż w tym momencie powinna być wprowadzona łyżeczka),
  • brak pionizacji najczęściej prowadzi do seplenienia międzyzębowego, gdyż język znajduje się na dnie jamy ustnej, staje się wówczas bardzo leniwy,
  • nieprawidłowa budowa podniebienia (staje się ono zbyt mocno wysklepione),
  • wada zgryzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *